Pages
Etykiety
moje psiaki
Badi
rozterki groomerki
azylanci
wierszyki
wystawy
szkolenia
mela
moje świnki/my cavies
edukacja z psem
przemyślenia
pogryzienia
szwajcaria
Airedale terrier
choroby genetyczne
dlaczego z rodowodem
egzaminy
fryzury
gadżety
imprezy
kumple
o mnie
problemy wychowawcze
profilaktyka pogryzień
różne
shih-tzu
socjal
urodziny
wakacje
zabawki
zdrowie
środa, 16 lipca 2014
Od nowa-pies i pani na zakręcie
Jestem chora na tyle,że nie chodzę do pracy.Przebywanie za dnia w domu ma taką zaletę,że widzę psy w nowej dla mnie perspektywie.Zaczęłam się nawet zastanawiać,czy ich zachowanie wynika zojej obecności,czy też pewne zachowania dotąd nie przeszkadzały moim rodzicom i się utrwaliły. Zachowanie pierwsze to zebranie o jedzenie. Psy swoja obecnością,patrzeniem (Luna), poszczekiwaniem (Mela i Badi) oraz kradzieżami (dwukrotnie przez Badiego) przeszkadzają przy naszych posiłkach. Mnie nie dotyczy aż w tak dużym stopniu,bo jem jak człowiek-przy dużym stole.Pozostali preferują trzymanie talerzy na kolanach (mama) lub w powietrzu(tata). Dodam tylko,że tata ma Alzheimera i nie pamięta,że psom przy stole niczego nie dajemy.Wprowadzilam więc zasadę separowania psów w innym pomieszczeniu w czasie gdy ludzie spożywają.Luna zaakceptowała, Meli akceptacja zajęła chwilkę, Badi drze się tak,że niechybnie czeka mnie wizyta straży miejskiej. Mam nadzieję, że to właściwe postępowanie, ale pewnosci nie mam. We wtorek jadę z Badim na tygodniowe szkolenie. Mam nadzieję,że sama naucze się właściwych postaw i ogarnę towarzystwo.Teraz czytam,czytam i oglądam różne strony z poradami i dochodzę do wniosku, ze ile psow-tyle metod.
poniedziałek, 7 lipca 2014
niedziela, 13 kwietnia 2014
środa, 25 grudnia 2013
wtorek, 3 grudnia 2013
O hodowcach
Myślę sobie własnie, że zarówno jeśli chodzi o psy RASOWE jak i pseudoRASOWE w temacie: pieniądze pochodzące ze sprzedaży tychże, widzę WIELKĄ NADPRODUKCJĘ. Prawdziwy hodowca to ten, którego stać na posiadanie i ewentualne leczenie psów, który nie mówi na każdym kroku jakie to wielkie koszty hodowli ponosi. Po prostu go stać i nie musi narzekać. Może świadomie przebierać w hodowlach nie zważając na koszty, może jeździć po świecie i NIE MUSI mieć szczeniąt, ewentualnie ma je sporadycznie.
niedziela, 1 grudnia 2013
Psa-cerek
Dziś zdjęć nie będzie. Pomimo wielkiego wiatru za oknem, szarości i niezbyt miłej atmosfery wybrałam sie na psacerek. Spacer z psem=psacerek.
Z dwoma psami. Od dłuższego czasu chadzam z nimi nie utartymi wcześniej dróżkami, a właśnie tam, dokąd raczej nie chodzimy. Dlaczego?
Dla psów nie jest żadną atrakcją chodzenie kilka razy dziennie w te same miejsca. W te same miejsca przychodzą ciągle te same psy, chadzają nimi ci sami ludzie. Tak, czasem coś się zmieni. Chodząc raz dziennie w inne miejsce dostarczam psom nowych doznań i bodźców. Nowe zapachy, widoki, przedmioty, psy i ludzie. Rowery, a czasem zupełnie nieprzewidziane osobowości- facet z walizką na kółkach, kucyk, grupa nordic-wolkingowców. Tak, dla mnie wyzwanie, bo muszę się bardziej skupić. Łatwiej jest wpuścić psy w znaną sobie grupę psów na łące, ale za to zmarznę. I nie zauważę zmienionych witryn sklepowych, albo tego, że właśnie gdzieś zaczęła się budowa.
Polecam wszystkim spacery GDZIE INDZIEJ niż zwykle.
Z dwoma psami. Od dłuższego czasu chadzam z nimi nie utartymi wcześniej dróżkami, a właśnie tam, dokąd raczej nie chodzimy. Dlaczego?
Dla psów nie jest żadną atrakcją chodzenie kilka razy dziennie w te same miejsca. W te same miejsca przychodzą ciągle te same psy, chadzają nimi ci sami ludzie. Tak, czasem coś się zmieni. Chodząc raz dziennie w inne miejsce dostarczam psom nowych doznań i bodźców. Nowe zapachy, widoki, przedmioty, psy i ludzie. Rowery, a czasem zupełnie nieprzewidziane osobowości- facet z walizką na kółkach, kucyk, grupa nordic-wolkingowców. Tak, dla mnie wyzwanie, bo muszę się bardziej skupić. Łatwiej jest wpuścić psy w znaną sobie grupę psów na łące, ale za to zmarznę. I nie zauważę zmienionych witryn sklepowych, albo tego, że właśnie gdzieś zaczęła się budowa.
Polecam wszystkim spacery GDZIE INDZIEJ niż zwykle.
poniedziałek, 25 listopada 2013
Behawior Psów. Pies lękliwy, pies nadpobudliwy. Kurs!
Kurs behawioralny.
Warszawa 23 listopad 2013
Kurs prowadziła Jolanta Łapińska - lek. weterynarii, zoopsycholog, behawiorysta.
Warszawa 23 listopad 2013
Kurs prowadziła Jolanta Łapińska - lek. weterynarii, zoopsycholog, behawiorysta.
Szkolenie przeznaczone było dla osób, które chciały poznać zasady dotyczące pracy z psem lękliwym lub nadpobudliwym.
Podczas zajęć omówione zostały ogólne zasady pracy z psami lękliwymi i nadpobudliwymi, a także była szczegółowa analiza na podstawie filmów kilkunastu konkretnych przypadków przeprowadzonej terapii psów lękliwych i nadpobudliwych.
Program:
Praca z psem lękliwym:
- lek przed ludźmi
- lęk przed psami
- lęk wskutek braku socjalizacji
- praca z psem, który nie lubi dotyku obcych osób
- lęk przed samotnym zostawaniem w domu
- lęk przed burzą, fajerwerkami
Praca z psem nadpobudliwym:
- ćwiczenia poprawiające koncentrację u psów
- trening spokojnego zachowania i wyciszania
- masaż relaksacyjny
- dieta zmniejszająca nadpobudliwość psa
Polecam każdemu. Kurs został bardzo starannie przygotowany, począwszy od strony organizacyjnej (notesy, długopisy, zabawki dla każdego), przygotowanie skryptu z pokazywanych slajdów (nie trzeba było wszystkiego przepisywać) i na pokazywaniu filmów z omówieniem konkretnych przypadków skończywszy.
Przerobiliśmy (ja po raz kolejny, ale tego nigdy dość) cały etogram psa w kontekście zachowań lękowych i nadpobudliwości.
Mówiąc krótko- rewelacja. Przy okazji bardzo rozjaśniło mi sie w głowie odnośnie tego, co chcę robić w dalszym życiu i na czym się skupić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)