poniedziałek, 11 listopada 2013

Domowa terapia

Tym razem masażem objęta została Melusia, która każda dziewczynka chciała dla siebie.


Mając konkurencję w postaci Meli, Badi jest wybitnie dla Ali:)


I codzienność w naszym domu: Badi, chodź, pokażę Ci!



niedziela, 10 listopada 2013

Lęki: jak to z kaczką było...

Na ostatniej wystawie kupiłam Badiemu prezent. Szukałam wprawdzie czegoś, co będzie przypominało lisią kitę (aby leczyć go z lęku przed kitopodobnymi), ale kupiłam kaczkę, która wydaje kacze dźwięki i jest dziwna w dotyku.


Początkowo kaczka nie wzbudziła euforii, ale lęk. Na jej widok Badi szczekał w wycofaniu i uciekał. Dzisiejsze zdjęcia już tego nie ukazują.
Nie pomagało przemawianie do strasznej maskotki, ani zabawa nią Zmorki. Kaczka była zła.Najbardziej zły był wydawany przez nią dźwięk.

(Tu mała dygresja. Uczy się dogo/kynoterapeutów, że pies nie powinien bawić się piszczącymi zabawkami, bo takowe mogą pobudzać psa podgryzania, itd.
Nie wiem jak jest z innymi rasami, ale wiem jedno- nie pokazywanie psu tego typu zabawek to błąd skutkujący tym, że pies boi się przedmiotów wydających wysokie dźwięki lub odgłosy zwierząt.}

 Aż do wczorajszego wieczora. Pewnie nie było cudownego uzdrowienia, a raczej suma wszystkiego tego, co robiłam z nią przez ostatnie dwa tygodnie- pokazywanie kaczki w różnych miejscach, przekładanie, zabawa nią, chowanie, szukanie, zagadywanie, itp. Bardzo pomogło rzucanie kaczki i komenda:przynieś. Chęć aportu była silniejsza od lęku i zabawa trwa od wczoraj w najlepsze.




jeszcze jedna dygresja. Kaczka stała się tak świetną zabawką, że otrzymała status zabawki specjalnej- takiej, która jest dostępna wyłącznie za moim przyzwoleniem i chęcią.


niedziela, 27 października 2013

Międzynarodowa wystawa psów rasowych Poznań CACIB 2013






Czy mam przyznać się do tego, że kocham pudle?
Spotkałam mnóstwo znajomych. Moja koleżanka skwitowała to słowami: " Żebyś ty chociaż miała psa, którego wystawiałaś lub wystawiasz, żebyś miała hodowlę...Skąd ty na Boga znasz tych wszystkich ludzi?"

No znam. Na wystawach jako widz bywam od 2000 roku. Pracuję w branży zoologicznej., ciągle pogłębiam swoją wiedzę kynologiczną. Stąd. Stąd znam bardziej lub mniej. Mam też mieszane uczucia dotyczące tych znajomości, bo dają pełen obraz współczesnej kynologii.

sobota, 26 października 2013

co u sfory?

Życie toczy się dalej.
Badi bardzo spoważniał- nie jest już tym małym łobuziakiem o rozbieganych oczkach. Jego charakter uznaję za ustabilizowany. Pewnie niewiele już się zmieni. Jest przesłodki, kocha ludzi, dzieci, koty i psy.
Nie lubi popisywać się sztuczkami. Nadal zjada wszystko co pysznego znajdzie na dworze. Nie choruje. Nie przepada za czesaniem, ale musi to znosić :)
Więcej czasu spędza na spaniu.
Kocha tarzanki w wielbłądzich kupach (mieszkamy nieopodal terenu, na którym kilka razy w roku przyjeżdża cyrk).



Mela ma się nie najlepiej.
Trzy tygodnie temu zaczęła utykać na jedyną zdrową tylną nogę. Właściwie nóżka jej się podwijała. Leki przeciwzapalne i ...nic.Poleciała jej druga rzepka. Operacji nie będzie- orzekli lekarze wspólnie ze mną, bo po pierwsze do operacji przydałaby się chociaż jedna , na której mogłaby się podpierać; po drugie- po przebojach i podwójnej operacji poprzedniej nogi i osłabionych kościach (całe życie na sterydach z powodu strasznej alergii) jestem pełna obaw.

Mela ma bardzo zniekształcone ciało- umięśnioną krótką szyję, przebudowany przód, źle stawia przednie nogi. Chodzi o tyle, o ile potrzebuje przemieścić się do zrobienia siku.
Skacze, upada. Wszędzie ją nosimy. W domu po podłodze nie chodzi wcale, ma trudności w utrzymaniu równowagi podczas jedzenia.


Tu miała lepszy dzień. Ostrzygłam jej nóżki, bo w domu cały czas leży a czesanie zmierzwionych włosów sprawia jej dodatkowy ból. Nie mówiąc już o tym, że nie może stać, w związku z tym strzyżenie też poszło
koszmarnie.


poniedziałek, 2 września 2013

Airedale terrier

Od kilku lat strzygę przepiękną, mądrą i miłą aierdale terrierkę GIN &TONIC Aluzja. Zwyciężczyni Polski z 2003 roku mieszka sobie i ma za nic swoje przeszłe osiągnięcia wystawowe. Trudno uwierzyć, że Ginger w lipcu skończyła 14 lat. Trudno też uwierzyć, że przez te kilka lat nie zrobiłam jej ani jednego zdjęcia.
To obok pochodzi z hodowli ALUZJA.

Dzięki Ginger wgłębiałam się w tajniki strzyżenia tego typu teriera. Strzyżenia- bo suczka zakończyła karierę wystawową i taką decyzje podjęli nowi właściciele.


Pozwalam sobie na pokazanie zdjęć, które są według mnie nie tylko przepiękne, ale przepełnione miłością. Równocześnie pokazują o co chodzi w profilowaniu głowy airedela.









                                                             Wszystkie zdjęcia artystyczne są autorstwa ANNA TITOVA

niedziela, 1 września 2013

Łobuz

Nie często zdarzają się zamówienia specjalnych fryzur. Zwykle instrukcje ograniczają się do : "na goło", "na misia" lub "tylko podciąć". Właścicielka Łobuza zawsze wyraża chęć ostrzyżenia psiaka "na łobuza" właśnie.
Ma być zawadiacko i dowcipnie.
Przyznaję, że za każdym razem troszkę modyfikuję fryzurę- tym razem wyszło prawie idealnie.




niedziela, 16 czerwca 2013

Szkolenie-seminarium

Seminarium "Psychologia i pielęgnacja kota" z Jeremiaszem P. Grądkowskim


Pojechałam głównie po to, żeby bardziej poznać persy i egzotyki. Było fajnie, ale nie szałowo.Polecam głównie osobom, które nie wiedzą nic o kotach.

Welcome