Na pewno wszyscy zauważyli, że pies ma bardzo dobry słuch. Uważam, że ten słuch jest absolutny! Nie jest żadną tajemnicą, że pies potrafi odróżnić odgłos silnika samochodu jego pana czy kroki na schodach. Dźwięki o nasilonym natężeniu są dla psa nie do zniesienia. Nie będę zagłębiać się tutaj w medyczne opisy działania psiego ucha.
Dla każdego fryzjera najważniejszą rzeczą będzie wybór maszynki do strzyżenia. Ma być dobra i cicha. Dla mnie jej głośność ma największe znaczenie.Im cichsza tym lepsza z punktu widzenia psa.
Pies stoi na stole. Już sama ta sytuacja go przeraża.
Maszynkę należy włączyć tak, by pies widział, skąd dochodzi dźwięk. Maszynka ma być w tej początkowej fazie widoczna dla psa. Nie wolno dopuścić do takiej sytuacji, w której włączamy maszynkę nagle, z tyłu psa, gdy on jej nie widzi. Dla niego to jest straszne! To tak, jakby nam z tyłu głowy ktoś nagle odpalił kosiarkę.
Wielkim problem może być też strzyżenie uszu psa. To uszy są odpowiedzialne za przechwytywanie dźwięków, a tu naraz nie dość, że psa dotykamy tym dziwnym narzędziem, to jeszcze ono drga i warczy.
W jaki sposób uporać się z psim lękiem związanym z dźwiękiem maszynki...to sprawa indywidualna. Każdy psiak jest inny. Jest właściwie regułą, że podczas strzyżenia lękliwe są psy, które również boją się dźwięku suszarki, odkurzacza, miksera...
Mnie w kilku przypadkach udało się pokazać takim lękliwym psom, że dźwięk jaki wydaje maszynka nie jest niczym złym. Najłatwiej pokazać to szczeniakom. (Oczywiście maluch musi być w odpowiedniej fazie socjalizacji, żeby mógł przejść takie strzyżenie bez szkody dla psychiki. O tym jeszcze kiedyś napiszę.)
Wybrałam maszynkę Andis. Pasują do niej ostrza Andis i Oster. Jest lekka, cicha i ma poręczny wyłącznik.
Jest bardzo cicha. Maszynki o głośności porównywalnej z dźwiękiem wydawanym przez kosiarkę lub kombajn - odradzam.
Pages
Etykiety
moje psiaki
Badi
rozterki groomerki
azylanci
wierszyki
wystawy
szkolenia
mela
moje świnki/my cavies
edukacja z psem
przemyślenia
pogryzienia
szwajcaria
Airedale terrier
choroby genetyczne
dlaczego z rodowodem
egzaminy
fryzury
gadżety
imprezy
kumple
o mnie
problemy wychowawcze
profilaktyka pogryzień
różne
shih-tzu
socjal
urodziny
wakacje
zabawki
zdrowie
czwartek, 21 stycznia 2010
poniedziałek, 11 stycznia 2010
XVI Międzynarodowa Wystawa Rasowych Świnek Morskich
XVI Międzynarodowa Wystawa Rasowych Świnek Morskich
Istvan Siklosi-standard węgierski
9-10.01.2010 EXPO Warszawa
I kolejny dzień wystawy w hali EXPO-tym razem standard węgierski. Ekipa powiększona o DONa Oceanpigs-którego właścicielem jest Piotr z hodowli Versache, a który wracał właśnie z randki od DODY MelaMi i pojechał na wystawę niejako przypadkowo w nieoczekiwanym zastępstwie za FABRICO MelaMi (nie mógł pojechać).
DON (zwany "starym prykiem") zdeklasował przeciwników i wygrał w klasie lunkarya Adult.hehe
FELICITA MelaMi
bez niespodzianek właściwie...no prawie:
-ocena doskonała i drugi CAC
-I BEST OF BREED Lunkarya Baby
Sędzia ma nadzieję, że struktura włosa u niej nie ulegnie z wiekiem zmianie, bo włosów o tak dobrej strukturze nie widział u żadnej lunki w klasie baby.
BADŻIDŻ MelaMi
-ocena bardzo dobra
i..niespodzianka...
SAMIEC ROKU 2009
jestem tym niezmiernie zaskoczona, bo tak na serio nigdy nie liczyłam jego zwycięstw w rasie..a okazało się, że razem z CHICO Versache mieli taką sama liczbę zwycięstw.No cóż..BADż jeździł na wystawy w zeszłym roku zawsze...i sie uzbierało..ale nagroda była wilekim zaskoczeniem.
BHAKTI MelaMi
do uzupełnienia...
niedziela, 10 stycznia 2010
I KRAJOWA WYSTAWA
I KRAJOWA WYSTAWA RASOWYCH ŚWINEK MORSKI
-rasy długowłose proste i kręcone
EXPO Warszawa
sędziowie: Monika Spychała i Daniel Banasiak
-standard polski
-standard polski
Bardzo mi miło, że kolejny raz mogłam wziąć udział w wystawie i pokazać swoje świnki. Stawiliśmy się mocna ekipą pod wezwaniem MELA MI w składzie:
BHAKTI MelaMi-samica lunkarya adul- z Anią i Krzysztofem
BADŻIDŻ MelaMi-samiec lunkarya adult-ze mną
FELICITA MelaMi-samica lunkarya baby-ze mną
Byłam niezmiernie ciekawa w jaki sposób wypadną nasze lunki w kolorze gold agouti. Każda odziedziczyła bowiem po sowich przodkach troszke inne cechy i dopiero posiadanie ich wszystkich w jednej lunce dałoby lunke doskonałą...
Bhakti ma świetny kolor i loki.
Badżidz ma doskonałą budowę.
Fela została obdarzona wspaniałą strukturą włosa.
Wyniki ukształtowały się następująco:
BHAKTI MelaMi
-I BEST OF BREED Lunkarya Adult
-III BEST CURLY LONGHAIR ADULT
- CAC
BADŻIDŻ MelaMi
-CAC (już drugi)
FELICITA MelaMi
-BEST OF BREED Lunkarya Baby
-II BEST CURLY LONGHAIR BABY
-CAC
BHAKTI MelaMi
-I BEST OF BREED Lunkarya Adult
-III BEST CURLY LONGHAIR ADULT
- CAC
BADŻIDŻ MelaMi
-CAC (już drugi)
FELICITA MelaMi
-BEST OF BREED Lunkarya Baby
-II BEST CURLY LONGHAIR BABY
-CAC
środa, 30 grudnia 2009
FELICITA w nowej odsłonie
Pamietacie Felicitę?
Teraz wygląda tak:
To nie jest Badżidż, chociaż on również tak wygląda.
Więcej fotek Felicity:
Ostatnie zdjęcie ze "ściętą" mordką nie jest fotomontażem....
Fabricio zwany Frankiem
Jest najbardziej oswojoną świnką w naszym chlewiku.
Ciągle domaga się brania na rękę i przytulania.
Żywo reaguje na wszelkie przejawy radosnego ożywienia u naszych psów-wówczas również podskakuje i jak to mówimy "szczeka". Po dziadku, czyli Amber HEINI odziedziczył nawyk nieustannego wyglądania z kuwety.
Boleśnie przeżywał dojrzewanie, wrzaskom nie było końca.
Dziś jest spokojniejszy.
A jedno z poniższych zdjęć trafi tymczasowo na stronę internetową...
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Zimno
Mnie zimno szalenie, świnkom wszystko jedno. Siedzą sobie w cieplutkim pokoju.
Fabricio był bardzo chory-miał biegunkę, nie jadł, bardzo schudł. Po pięciu dniach leczenia jest już dobrze.Pije, je, kupy są normalne.
Dostawał: Baytril, No-spa, Dexamethazone, Lakcid, Combivit, Duphalyte i glukozę. Tak, wszystko na raz.
Najważniejsze, że kuracja pomogła. Żadna inna świnka nie zachorowała, więc trudno powiedzieć, co było przyczyną. Jedzą to samo, mieszkał z inna świnką, która jest zdrowa.
teraz po takiej dawce leków czekam aż pojawi się grzyb-niestety.
Dawno nie podawałam wagi świnek:
Dario-1250 -bez zmian
Badżidż-1270-tyjemy!
Fabricio-450-schudł z powodu choroby
Baba-1045-trzyma formę
Jaga 1185-utyta-na ostatnim przeglądzie usłyszałam, że nie widzieli tak tłustej świnki, oj!w ciąży nie jest na 100% mieszka z kastratem
Acintya-1210-tyjemy, być może ciąża
Doda-985-tyjemy, ale dzieci raczej nie ma
Babita-715-tyjemy! wraca do normy po przygodach!
Fela-695-tyje bo rośnie po prostu!
Fabricio był bardzo chory-miał biegunkę, nie jadł, bardzo schudł. Po pięciu dniach leczenia jest już dobrze.Pije, je, kupy są normalne.
Dostawał: Baytril, No-spa, Dexamethazone, Lakcid, Combivit, Duphalyte i glukozę. Tak, wszystko na raz.
Najważniejsze, że kuracja pomogła. Żadna inna świnka nie zachorowała, więc trudno powiedzieć, co było przyczyną. Jedzą to samo, mieszkał z inna świnką, która jest zdrowa.
teraz po takiej dawce leków czekam aż pojawi się grzyb-niestety.
Dawno nie podawałam wagi świnek:
Dario-1250 -bez zmian
Badżidż-1270-tyjemy!
Fabricio-450-schudł z powodu choroby
Baba-1045-trzyma formę
Jaga 1185-utyta-na ostatnim przeglądzie usłyszałam, że nie widzieli tak tłustej świnki, oj!w ciąży nie jest na 100% mieszka z kastratem
Acintya-1210-tyjemy, być może ciąża
Doda-985-tyjemy, ale dzieci raczej nie ma
Babita-715-tyjemy! wraca do normy po przygodach!
Fela-695-tyje bo rośnie po prostu!
wtorek, 8 grudnia 2009
Miałam Wam coś pokazać.....
Wielu osobom obiecałam pokazać zdjęcia małej Felicity, która wyłysiała podczas kilkudniowego odkarmiania mlekiem whiskas.
Nie do wiary, ale zaczęło się niewinnie-od wyłysień na brodzie, w miejscu, po którym spływały krople mleka. Później łysienie postępowało dalej i zataczało coraz szersze kregi.
Teraz wygląda jak normalna lunkarya,(zdjęcia na www.hodowla_melami.republika.pl)-zdjęcie robione trzy tygodnie temu- tyle tylko, że z troszkę krótszym włosem. Dzięki temu nieoczekiwanemu przypadkowi świnka pozbyła się szybko dziecięcego włosa i szybciej uzyskała pożądany efekt-włos gęsty i sztywny.
Nie do wiary, ale zaczęło się niewinnie-od wyłysień na brodzie, w miejscu, po którym spływały krople mleka. Później łysienie postępowało dalej i zataczało coraz szersze kregi.
Z czasem malutkiej pozostały jedynie włosy na zadku. na tym etapie włosy na głowi zaczęły już odrastać.
Doszliśmy do momentu, w którym całą Felę pokrywał tylko równomierny meszek. Niestety nie posiadam zdjęć z tego okresu.
A wyniki FLICITY z ostatniej wystawy-w notce niżej:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






























