środa, 11 listopada 2009

BADŻIDŻ MelaMi lunkarya golden agouti


BADŻIDŻ MelaMi
lunkarya peruaner
ur. 08.11.2008
samiec/boar
goldenagouti

9-10.01.2010 EXPO Warszawa-Istvan Siklosi-standard europejski
-ocena bardzo dobra
-II SAMIEC ROKU 2009-najczęściej wygrywający samiec w roku 2009


9-10.01.2010 EXPO Warszawa- Monika Spychała, Daniel Banasiak
-96,5 pkt. CAC


05-06.12.2009

XV Międzynarodowa Wystawa Rasowych Świnek Morskich - Poznań - Palmiarnia.
Standard Europejski - Christian Koch:
- III BEST CURLY LONGHAIR ADULT
- I BOB Adult Lunkarya
12-13.09.2009 Warszawa -Herbert Janssen
II Best Of Best
I BIS Curly Adult
I Best Longhair Adult
I BOB Adult Lunkarya
ocena doskonała, CAC

30.05.2009 Warszawa ZOO- II Best Longhair Junior, I BOB Lunkarya, 95/100pkt- Denisa Vitkova
09.05.2009 Łódź- I BOB Junior Lunkarya, ocena bardzo dobra- Istvan Siklosi

Przygotowania


Szykujemy się na wystawę. Badżidżek dzielnie zniósł dzisiaj kąpiel. Nie marudził, nie uciekał, grzecznie suszył włosy suszarką. Trochę protestował podczas wcześniejszego rytuału obierania z trocin, ale charakter mocny ma, więc dał radę. Teraz po dokładnym suszeniu trafił w klateczce do kuchni, gdzie wyleguje się nieopodal kaloryfera.Loki oczywiście trafił szlag, ale nie jest najgorzej. Po suszeniu wykonałam fotki poglądowe. Zważywszy na to, że do wystawy został prawie miesiąc-loki powinny skręcić się na nowo. Na nowo poprzyczepiają się również troty. Takie życie lunki...


poniedziałek, 9 listopada 2009

Wystawa w Poznaniu

Będzie wystawa w Poznaniu.Szczegóły tutaj
A tymczasem plakacik:)



poniedziałek, 2 listopada 2009

Spotkanie tatusia i synusia.

Wprawdzie przez kraty, ale inaczej nie było można. Badżidżek był bardzo zadowolony i jednocześnie nastawiony bojowo! Fabricio chciał się poznać bliżej z rodzicielem ale nie pozwoliłam. Może kiedyś.

FABRICIO szuka nowego domu!


piątek, 23 października 2009

FABRICIO & ZMORA

U Zmorki nic się nie zmieniło, jeśli ma tylko ochotę matkuje świnkom na całego. Fabri zaakceptował ją bezapelacyjnie. Miłują się!

niedziela, 18 października 2009

DON





I jeszcze raz DON-ze specjalnymi pozdrowieniami dla Piotrka!

dyzur

..więc rozpoczynam niepisany "dyżur weterynaryjny". W naszym małym mieście nie ma żadnego gabinetu weterynaryjnego otwartego cała dobę. Są świąteczne dyżury, ale czasem zdarza się tak, że zwierzak zachoruje akurat poza godzinami otwarcia. Wtedy potrzebujący zaczyna intensywnie myśleć i wymyśla, że fryzjer pomoże! Całkiem logiczne. Jest to powód dla którego odbieram telefony o dziwnych porach dnia i nocy. 70 % przypadków to próby umówienia psa na strzyżenie- i to mi się w głowie nie mieści. Ja nie umawiam się do mojej fryzjerki albo kosmetyczki w niedzielę rano albo w późny sobotni wieczór. Zwykle kulturalnie mówię, że nie mam kalendarza w domu i proszę o zadzwonienie w godzinach przyjęć. Przecież nie będę opieprzać, a inaczej się nie oduczą dzwonienia kiedy się przypomni...

Odebrałam telefon przed ósmą rano w dzisiejsza niedzielę i miałam rację... Potrzebna była pomoc. Suczka nie mogła urodzić siłami natury. Ściągnęłam kolegę na dyżur, asystowałam przy zabiegu i przed dziewiątą zostałam matką chrzestną czterech yoreczków.

Welcome