Podróż z Chodzieży do domu samochodem trwała cztery godziny. Badylek początkowo spał sobie w transporetrku (2 h). Później zatrzymaliśmy się na obowiązkowe siusiu i dalszą podróż spędził na moich kolanach. Drzemanie. Wpatrywanie się w moje oczy, wąchanie, lizanie- wszystko po to by zapamiętać jak najwięcej. I wreszcie w nowym domu. Nowe zapachy, nowi ludzie, nowe powierzchnie i zakamarki. Właściwie szybko spenetrował każdy kąt. Jedynym problemem było dla Badylka przekroczenie progu kuchni i spacerowanie po drewnianej miękkiej podłodze (miękkie drewno). Teraz ta trudna sztuka została opanowana.
Problemem jest tylko zachowanie przebywających w domu dorosłych suczek. Nie akceptują malucha. Mela zdecydowanie go unika. Każde zbliżenie się do niego jest poprzedzone pokazywaniem zębów. Generalnie Mela jest na mnie obrażona i nie daje mi się nawet dotknąć. Siedzi wysoko na wersalce i stara się unikać dzieciaka.
Luna przybrała inna strategie. Wydaje się jej, że do niej wszystko należy. Badylkowi zabiera wszystkie zabawki. Chodzi za nim krok w krok i dyscyplinuje, chociaż ja nie widzę w różnych momentach takiej potrzeby ( no, ale Zmora jest psem, więc pewnie wie lepiej). Do mnie dzieciakowi pozwala przychodzić, ale już wspinanie się na mnie nie jest mile widziane. Jeśli już postanowi się ładnie bawić- szczeka, a Badyl się boi i odchodzi. Pocieszam się tylko, że to dopiero trzecia godzina wspólnego przebywania i z czasem nauczą się razem żyć.
Pages
Etykiety
moje psiaki
Badi
rozterki groomerki
azylanci
wierszyki
wystawy
szkolenia
mela
moje świnki/my cavies
edukacja z psem
przemyślenia
pogryzienia
szwajcaria
Airedale terrier
choroby genetyczne
dlaczego z rodowodem
egzaminy
fryzury
gadżety
imprezy
kumple
o mnie
problemy wychowawcze
profilaktyka pogryzień
różne
shih-tzu
socjal
urodziny
wakacje
zabawki
zdrowie
sobota, 5 marca 2011
niedziela, 27 lutego 2011
Głodomorek
A po tak obfitym posiłku odpoczynek przy ciociach ( Dream'ie to ten na pierwszym planie):
Dream'ie ma interesujący sposób jedzenia.
Zdjęcia z zasobów : Szwajcaria Chodzieska
czwartek, 24 lutego 2011
wtorek, 22 lutego 2011
Warsztaty
Zapisałam się na warsztaty w fundacji PIES DLA STASIA. Są w Warszawie, mam bazę noclegową, będzie pretekst do odwiedzenia Gosi i Maćka.
Warsztaty dotyczą głównie pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym, jednak zdobytą wiedzę można wspaniale wykorzystać w pracy z każdym podopiecznym.
Nowe perspektywy.
I robię to dla siebie.
http://www.pies-dla-stasia.waw.pl/aktualnosci/169-piesw-w-terapii-i-edukacji
Warsztaty dotyczą głównie pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym, jednak zdobytą wiedzę można wspaniale wykorzystać w pracy z każdym podopiecznym.
- Rola psa podczas zajęć psychoedukacyjnych dla dzieci
- Zabawy z udziałem psów
- Wskazówki do tworzenia zajęć
- Giełda pomysłów na zabawy i zajęcia
- Jak tworzyć scenariusz zajęć z udziałem psów
Nowe perspektywy.
I robię to dla siebie.
http://www.pies-dla-stasia.waw.pl/aktualnosci/169-piesw-w-terapii-i-edukacji
poniedziałek, 21 lutego 2011
niedziela, 20 lutego 2011
Maluszek
I jeszcze kilka zdjęć od Beatki. Tym razem sam DREAM.
A tu z siostrzyczką... Siostrzyczka po lewej.
małe zbóje
A tu z siostrzyczką... Siostrzyczka po lewej.
małe zbóje
poniedziałek, 14 lutego 2011
Dream'ie
Szczeniaczki po testach. Do mnie przyjedzie A'CHRISTMAS DREAM. To już za mniej więcej trzy tygodnie. Przeżywam jak baba w ciąży. Mówię o nim, planuję wspólny czas i śnię nawet o nim.
I jeszcze jedna fotka ze Szwajcarii Chodzieskiej.
I jeszcze jedna fotka ze Szwajcarii Chodzieskiej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







