poniedziałek, 7 lutego 2011

Wynik

No i mam wynik...guz nie był zrostem. W guzie była strzykawka ropy. Ropsko wypuszczone, od dziś zaczynamy kuracje antybiotykową. Meluch czuje się dobrze, apetyt nadal dopisuje ponad miarę, wieczorem wyciągnęła mnie SAMA na spacer. Miodzio. Powtórka z rozrywki będzie w czwartek bo widzę, że ropa nadal się zbiera. Mela jest jednak psem kuloodpornym i żadna igła jej nie straszna, chociaż wolałabym by uniknęła tego typu sensacji.
A jutro maluszki bąbeluszki będą miały testy...

niedziela, 6 lutego 2011

Coś

Mela ma na grzbiecie coś, co wygląda jak guz. W poniedziałek idziemy obejrzeć. Z racji ilości zastrzyków, jakie otrzymywała wcale się nie zdziwię, jeśli coś okaże się zrostem po iniekcjach. Oby...

czwartek, 3 lutego 2011

Smocze dzieci

Dziś kolejna porcja zdjęć z wizyty "teściów" u maluszków. Zdjęcia pochodzą z portalu e-cavalier i są własnością hodowli UFNA MORDA.





Pieseczek, który ma białą dupkę i udko to BADI :)Generalnie szczeniaki w przyszły wtorek przejdą testy (ewentualnej) predyspozycji do pracy, kolejnego dnia czeka je wizyta w Związku Kynologicznym  i te wszystkie niemiłe rzeczy związane z rejestracją, a za tydzień pewnie je zobaczę!

niedziela, 30 stycznia 2011

Bezpieczna pozycja

Mam kilka przemyśleń dotyczących profilaktyki pogryzień dzieci.
Przede wszystkim troszkę śmieszą mnie naciski fundacji i propagatorów edukacji z psem mające na  celu naukę dzieciaków przede wszystkim tak zwanej BEZPIECZNEJ POZYCJI. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że ponad 60 procent  pogryzień ma miejsce w środowisku domowym i znanym ( u przyjaciół, sąsiadów). Większość z tych pogryzień miała miejsce nie bez powodu. działo się to podczas zabawy, dokuczania, karania lub karmienia.
Prawie wszystkie przypadki pogryzień to wynik pozostawienia bez opieki dziecka samego z psem. O zaniedbaniach w socjalizacji psów można by napisać kolejną książkę. W każdym razie uważam, że przypadki pogryzień dzieci przez psy są winą dorosłych opiekunów jednych i drugich.
Do czego zmierzam?
Bezpieczna pozycja zda się na nic, jeśli dziecko nie będzie nauczone właściwego postępowania ze zwierzętami. Nie ważne, czy będzie to "żółwik" czy "naleśnik". W czasie ryzykownych zachowań nie będzie czasu na metodyczne zasłanianie ciała w celu uniknięcia zagryzienia przez psa. Pies nie zagryzie, ale dotkliwie pogryzie.


Na zdjęciu ZMORA w pozycji: niech mi tu ktoś tylko spróbuje podejść. Zmora i psiak obok wyglądają sympatycznie i zachęcająco dziecko do kontaktu. Czy tak jest na prawdę? NIE.ZMORA trzyma ulubiony gryzak. ZMOra jest mieszanką pinczera (ratlerkiem nazywanym) z czymś tam. ZMORA gryzie. Ja mogę jej odebrać wszystko. dziecku nie wolno pozostawać z takim psem sam na sam, chociaż mała waży tylko 4 kilogramy. 

środa, 26 stycznia 2011

A tak śpimy

To znaczy- ja próbowałam spać....ale ciężko spać w takim tłoku

wtorek, 25 stycznia 2011

Dexafort

Wczoraj Mela z powodu nasilenia objawów alergicznych została naładowana" Dexafortem. Jest to lek, który czyni poważne zmiany w jej psychic- na szczęście odwracalne po około tygodniu.
Dziś przechodzimy wspólnie etap pierwszy- niechęć do pobierania pokarmów i puszczanie mega bąków. Jako pies śpiący u mojego boku jestem  narażona na niezwykłe doznania zapachowe.  To tylko wstęp, dobrze o tym wiem. Najgorszy jest mniej więcej 4- 5 dzień po podaniu leku. Oczywiście iniekcja przyniosła oczekiwany skutek i świąd ustał.
Przedstawicielka Royal Canin poinformowała nas wczoraj, że owszem, jest wreszcie promocja dla właścicieli psów kupujących karmę Sensitiviti, ale nie dotyczy ona  karm z linii Sensitiviti Control ( a taką tylko Mela może jeść). Jak zwykle pod górę.

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Wróciłam z pracy wstrząśnięta. Przyszedł do lecznicy pan. Pan był rano w lesie na spacerze ze swoim psem rasy husky.Wrócił bez psa. Pies na spacerze wyrwał się z ręki i uciekł. Uciekł w obroży, z przytwierdzona nadal smyczą. Pan po drodze spotkał myśliwych i powiedział, że przed chwila uciekł mu pies, że jak go znajdą, żeby dali znać. Kilka minut później coś usłyszał. Znalazł na drodze ślady krwi. Podążył po śladach i znalazł psa 150 m dalej w lesie, przykrytego gałęziami i śniegiem. Czteroletnia suka już nie żyła. Wezwał policję,a le został olany. Nie widza tu znamion przestępstwa. U nas sekcja zwłok. Śrutu mnóstwo, w kwadracie około 16 na 16. Strzelano chyba z bliska. Pan załamany. Wizyty u prawnika. Suki już nie ma.....Co dalej...czas pokaże. Sprawa była na tyle świeża, że wierzę w tą wersję.

Znalazłam link 


Zamach na lotnisku w Moskwie. 35 osób nie żyje. Ta liczba z pewnością się zwiększy
Gdzie były psy Sulimova, o których słyszałam?

Welcome